Mariusz Przybylski, ceniony i lubiany przez gwiazdy, po raz kolejny ich nie zawiódł i wyszedł naprzeciw ich modowym oczekiwaniom. W grudniowy wieczór w hali zdjęciowej przy ul. Domaniewskiej w Warszawie projektant zaprezentował swoją najnowszą kolekcję zatytułowaną "Wild at Heart".
"Motywem przewodnim tej kolekcji była dzikość. To jedno słowo bardzo dobrze oddaje ducha tych projektów. Zarówno ubrania bardziej codzienne, jak i te wieczorowe, miały w sobie pierwiastki szaleństwa i dzikości, po prostu tego, czego jest we mnie bardzo dużo. Jest to kolekcja dla każdego, kto ma w sobie wrażliwość i świadomość mody. Te rzeczy można pięknie łączyć, ale pokaz jest tylko pewną podpowiedzią, a jego interpretacji na swój sposób muszą dokonać klienci." - powiedział po pokazie projektant.
I tym razem przyjaciele oraz fani jego kreacji nie zawiedli i tłumnie przybyli, aby podziwiać najnowsze stroje. W pierwszych rzędach siedzieli m.in.: Natasza Urbańska, Agnieszka Szulim, Michał Żebrowski z żoną, Bartosz Kasprzykowski, Agnieszka Sienkiewicz, Kasia Klich, Anna Jurksztowicz, Katarzyna Warnke, Paulina Sykut-Jeżyna, a także Kamila Szczawińska, która kiedyś sama chodziła jako modelka w pokazach Mariusza Przybylskiego.
"Dziś oglądając pokaz jako widz, byłam pod wielkim wrażeniem. Wszystko bardzo mi się podobało. Na pokazy Mariusza od lat przychodzą te same osoby, jego wierni fani. I to mi się u niego bardzo podoba - jego konsekwencja w działaniu. Aczkolwiek potrafi też jakimś elementem zaskoczyć. Nie musi robić dziwnych rzeczy, żeby zwrócić na siebie uwagę, bo jego projekty zawsze się obronią." - powiedziała Kamila Szczawińska.
Również Paulina Sykut-Jeżyna nie kryła swojej fascynacji projektami Mariusza: "To był naprawdę piękny pokaz. Bardzo elegancka kolekcja, prosta forma połączona z klasyczną elegancją, a takie połączenie bardzo lubię. Dodatkowo, wielkie wrażenie zrobiły na mnie ręcznie naszywane aplikacje. Tego wieczoru wszystkie kreacje bardzo mi się podobały, ale moim numerem jeden były spodnie połączone z kawałkiem spódnicy i do tego czarny golf. Od razu zobaczyłam w tym siebie."
Męski punkt widzenia reprezentował m.in. Marcin Bosak, który na pokazie pojawił się z nieco innego powodu niż większość gości: "Modą w zasadzie się nie interesuję, a na pokazy Mariusza przychodzę, ponieważ jest to mój dobry kolega. Poza tym, uważam go za świetnego artystę. Zawsze jestem szalenie ciekawy, co tym razem wymyśli. Parę razy Mariusz ratował mi skórę, gdy musiałem się ubrać na jakieś medialne wyjście, bo to wymaga zmysłu modowego, zaś nie wszyscy go mamy." - powiedział aktor.
Zdjęcia: AKPA Polska Press
