Acqua di Parma Blu Mediterraneo Cedro di Taormina - nowy zapach męski

<
Gallery image
>
Acqua di Parma Blu Mediterraneo Cedro di Taormina 1
<
Acqua di Parma Blu Mediterraneo Cedro di Taormina 1Acqua di Parma Blu Mediterraneo Cedro di Taormina 2
 
>
 
 

Czysta, słoneczna a jednocześnie intensywna esencja cytronu, połączona z siłą skały wulkanicznej. Kompozycję otwiera wzmacniająca harmonia zapachu. Nuty głowy – cytrusowy cytron i petigrain - łączą się z nutami bazylii, które otulają zmysły niczym pachnąca bryza. W sercu zapachu – czarny pieprz i lawenda uwalniają musującą świeżość i pikantne wibracje.


Gałęzie drzewa cedrowego

"Uczucia są niczym gałęzie drzewa cedrowego; kiedy drzewo traci mocną gałąź, cierpi ale nie umiera. Całą swą witalność przelewa na kolejną gałąź, aby wzrastając wypełniła opustoszałe miejsce" - Khalil Gibran


Taormina. Perła Morza Jońskiego

Jeśli masz wrażenie, że jest Ci znajoma, pomimo tego, że nigdy jej nie odwiedziłeś – to może być prawda. Taormina była bohaterką wielu filmów, na przykład niemego obrazu Louisa Mercantona - L’Appel du Sang z roku 1919; arcydzieła Michelangela Antonioniego “L’avventura” („Przygoda”); “The Big Blue” („Wielki Błękit”) Luca Besson; “The Little Devil” („Małego Diabła”) Roberto Benigniego, III części „Ojca Chrzestnego” Francisa Forda Coppoli oraz lekkiej fabuły “Mighty Aphrodite” („Jej Wysokość Afrodyta”) Woody’ego Allena. Osadzona niczym perła w pierścieniu, Taormina ma ten magiczny czar właściwy dla każdego ponadczasowego miejsca; unikalny charakter, z Etną zarysowaną w tle i płynnym błękitem Morza Jońskiego u stóp. Wspaniałe kwiaty zdobią jej pejzaż przez cały rok: róże od maja do grudnia, kaskady bugenwilii i oleandrów w lecie oraz jaśmin kwitnący aż do krótkich zimowych miesięcy. Taormina, położona w Prowincji Mesyna, praktycznie bliżej Katanii, została zbudowana na spektakularnym skalnym tarasie. W pogodny dzień możesz nawet dojrzeć w oddali szczyty Kalabrii. Wszystko jest malowane i wyrażone światłem. Sentymentalizm na bok – skały gwarantowały również bezpieczeństwo przed wrogiem nadciągającym zarówno od strony lądu jak i morza. Miasto wywodzi się z legendy i historycy nie mogą dojść do porozumienia w kwestii tożsamości jego założycieli (Sykulowie, Grecy, przybysze z Naksos, Mesenii lub Zancle) a nawet w kwestii znaczenia nazwy „Tauromenion”. Czy ma ona związek z górą Mount Tauro (nazwaną tak, ze względu na jej kształt?) A może pochodzi od Minotaura, którego oblicze widniało na starożytnych monetach? Może również pochodzić od imion dwóch książąt przybyłych z Palestyny: Taurusa i Meny? Nie ma to znaczenia. Dziś z historią sięgającą 2 500 lat i listą znamienitych gości – aktorów, malarzy, pisarzy – którzy pozostawili dowody swego podziwu – to małe miasto (jedenaście tysięcy mieszkańców) z Antycznym Teatrem, bogactwem wspaniałych hoteli, główną ulicą Corso Umberto i wieloma bocznymi uliczkami, ogrodami Villa Comunale, stacją kolejową w stylu Art Nouveau, Przylądkiem Taormina, oraz diamentem w koronie – wyspą Isola Bella, pozostaje wciąż wyjątkowym miejscem. Wyspa Isola Bella została włączona do Taorminy w roku 1806 przez Ferdynanda I z Dynastii Burbonów, Króla Obojga Sycylii i ogłoszona rezerwatem naturalnym w roku 2011. Isola Bella to znacznie więcej niż wyspa, jest to również pas lądu połączony wąskim przesmykiem plaży kamienistej – znajdujący się nad lub pod wodą, w zależności od pływów. Wyspa o powierzchni zaledwie 8 000 m² jest pełna niespodzianek takich, jak dzika roślinność klifów (Dianthus rupicola) oraz rzadkie rośliny tropikalne sprowadzone przez Lady Florence Trevelyan. Pośród zieleni ukryta jest willa rodziny Bosurgi z końca lat 50-tych XX wieku: sekwencja pokoi i kaskada belwederów połączonych wewnętrznymi i zewnętrznymi schodami, o ścianach i sklepieniach złączonych cienkimi, metalowymi drutami. Harmonijna i fascynująca kompozycja, dziś jest otwarta dla zwiedzających. Z Taorminy dostrzec można dach willi, przypominający kapelusz na skale; dalej spojrzenie obejmuje całą zatokę. Czujemy się niczym panowie i władcy świata, stojący na mostku ogromnego statku.


Niezwykła kraina zdominowana przez Etnę

Życie w pobliżu wulkanu Etna nie należy do łatwych, ale bez niego ten zakątek Sycylii byłby zdecydowanie mniej interesujący. Góra (o wysokości 3,321 metrów n.p.m. w roku 1994, ale erupcje mają wpływ na zmiany jej wysokości) jest majestatyczna, autorytarna i święta. Największy aktywny wulkan w Europie jest widoczny z każdego miejsca – urzekający a jednocześnie przyprawiający o zawrót głowy. Każdy, kto prócz jego piękna widział także szał jego płomieni i deszcz popiołów wie, że legendarny warsztat boga Vulcanusa jest tajemniczą mocą, która nas onieśmiela. Jednocześnie góra stanowi niezwykły skarbiec bioróżnorodności. To rzadko spotykane i cenne środowisko. W mniej niż godzinę od gajów pachnących pomarańczą, cytronem i cytryną dotrzeć możesz do aromatycznych lasów, od kasztanowców po bezkres eleganckich brzóz i sosen bośniackich; od geometrycznych i uporządkowanych winnic szczepu Nerello po wijące się uliczki, wspinające się wsród ogromnych głazów, tajemnicze jaskinie i zaskakujące owocowe sady. Ta ogromna powierzchnia – 58 000 hektarów - mieści 20 miejscowości a każda z nich ma swoją historię. Od roku 1987 stanowi ona teren Parku Narodowego a w roku 2013 została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Choć Etna znajduje się w Prowincji Katania, masz wrażenie, że będąc w Taorminie możesz niemal dotknąć jej niższych partii. To nie przypadek, że turyści pragną porzucić morze i materialne przyjemności aby, choć przez jeden dzień, pooddychać świeżym powietrzem w pobliżu centralnego krateru i chłonąć księżycowy krajobraz, stworzony z ostrych czubatych rzeźb z lawy, przypominających kolumny we wszystkich odcieniach, od bladej szarości po czerń. Większość erupcji zakończyła się spływem lawy do doliny Valle del Bove, skarpy rodem z filmu science fiction o długości ośmiu i szerokości pięciu kilometrów. To jakby znaleźć się w innej rzeczywistości lub na innej planecie. Jednak morze znajduje się nieopodal, czternaście kilometrów stąd. Zaledwie odcinek dzieli królestwo Orła Przedniego od krainy rybaków. To właśnie ta bliskość doprowadziła do wynalezienia sorbetu: mnisi posyłali po śnieg z Etny i mieszali go z sokiem cytrynowym, sporządzając letni napój orzeźwiający. Ogień i lód, surowe skały i łagodna wieś, jałowe połacie i wiecznie kwitnące ogrody: dzięki Etnie te wszystkie sprzeczności mogą współistnieć na tym samym terenie, czyniąc go wyjątkowym. Antyczne erupcje, docierające aż do Morza Jońskiego, do przylądka Capo Schisò, doprowadziły do powstania kanionu Alcantara Gorges, o wysokich bazaltowych ścianach, które tamują lodowaty, dziki nurt rzeki. Gdzież indziej możliwe jest znalezienie zarówno wspaniałych przedmiotów wyrzeźbionych w najtwardszej i najstarszej skale wulkanicznej, jak i wyrafinowanej biżuterii z koralem a także przeskok ze słodkiego dolce vita na plaży lub basenie do wspinaczki i raftingu. Z tej przyczyny historia i kultura składają hołd wulkanowi poprzez obrazy, filmy, zdjęcia, wystawy i wina, a nawet lody - Mongibel, które mają swój własny ognisty szczyt -  kostkę cukru nasączoną likierem. To jeden z wielu sposobów zaklinania boga ognia.


Dzieło ognia, ziemi i wiatru

Jego aromatyczna skórka, w ciepłych, intensywnych odcieniach żółci, uwalnia całą energię śródziemorskiego światła. Bogaty, soczysty miąższ przywodzi na myśl korzenie ziemi, świeżej słodyczy powietrza i wolny ruch fal morskich. Owoc, który przywołuje wspomnienia o niezapomnianych krajobrazach.  Cytron lub złote jabłko, jak nazywali go starożytni, jest przodkiem wszystkich cytrusów. To symbol miejsca, gdzie czar majestatycznego wulkanu współistnieć może z najdoskonalszym wyrazem sztuki. Unikalny aromat, który błyskawicznie bierze we władanie wszystkie zmysły; krajobrazy otaczające oszałamiająco piękne miasto – Taormina.

Cedro di Taormina - zapach miasta sztuki i morza

Spojrzenie pławi się w przejrzystym morzu, delikatnie muskanym przez światło dnia. Panuje spokój. Powietrze jest czyste i niesie subtelny, świeży aromat drzew cedrowych z pobliskich ogrodów cytrusowych. Zawiłe alejki, starożytne ścieżki otwierają się nagle aby objąć barokowe pałace. Nieoczekiwanie wyłaniają się półkola starożytnego teatru greckiego. W oddali połyskliwa mgła zwiastuje obecność Etny. Unikalny aromat tego miasta w basenie włoskiego Morza Śródziemniego, gdzie przeciwstawne choć nie sprzeczne emocje przeplatają się jak nigdzie indziej. Acqua di Parma raz jeszcze przywołuje sensoryczny czar kolekcji zapachów Blu Mediterraneo, gdzie każda kreacja powstała z inspiracji składnikiem uoasabiającym niezwykłe miejsce, nadmorski region lub widok i przywołuje niezapomnianą atmosferę. Jednym z nich jest Cedro di Taormina.


Zapach dla zmysłów i duszy

Ziemia i ogień, woda i powietrze. Czysta, słoneczna a jednocześnie intensywna esencja cytronu, połączona z siłą skały wulkanicznej. Zapach uwalniający harmonizującą moc krajobrazu, gdzie wszystkie elementy łączą się ze sobą. Kompozycję otwiera wzmacniająca harmonia zapachu. Nuty głowy – cytrusowy cytron i petigrain - łączą się z aromatycznymi nutami bazylii, które otulają zmysły niczym świeża i pachnąca bryza. W sercu zapachu – czarny pieprz i lawenda uwalniają musującą świeżość i pikantne wibracje. Ma się wrażenie, że bezchmurne niebo, głębia wulkanu i bezkresny horyzont morza stapiają się ze sobą, podnosząc energię zmysłów i duszy. Na zakończenie, podstawa zapachu – połączenie słodyczy Czystka, ciepłych, łagodnych i eleganckich nut Wetiwerii Pachnącej oraz Cedru z Wirginii, niesie komfort i równowagę.


Światła i oblicza elegancji

Błękit szkła eleganckiego flakonu zapachu Cedro di Taormina odbija światło niczym morskie fale. Nazwa zapachu wyróżnia się intensywnym odcieniem cytronu na białym tle etykiety. Ikonowy design nasadki i flakonu w stylu Art Déco świadczy o przynależności zapachu do świata Acqua di Parma. Charakterystyczne, cylindryczne opakowanie wykonane jest ręcznie z błękitnego, tłoczonego papieru.


Chwile świeżości

Transparentna, lekka tekstura i delikatna piana uwalniają świeże i intensywne nuty zapachu Cedro di Taormina. Odświeżający rytuał pielęgnacyjny – żel pod prysznic Invigorating Shower Gel. Zastrzyk energii dla ciała i ducha, pozostawiający przyjemne uczucie miękkiej, aksamitnej skóry. Formuła kosmetyku została wzbogacona o witaminę E o silnym działaniu antyoksydacyjnym i chroniącym skórę. 


Taormina - grecka, arabska, normandzka i barokowa

Historia Taorminy to świadectwo kolejnych warstw wszelkich możliwych wpływów kulturowych: greckich, rzymskich, arabskich, normandzkich, aragońskich i andegaweńskich. Powtarzające się fale zniszczeń i odbudowy pozostawiły po sobie ślad. Od roku 358 przed naszą erą miastem rządzili Grecy. Andromachus, ojciec słynnego historyka Timaeusa, jest uznany za założyciela Tauromenium. Pomimo politycznej niestabilności (nieustanne wojny i przymierza) Taormina kwitła: Grecy wzmocnili obronę, wznieśli mury i zbudowali teatr, Naumachiae oraz akwedukty. Przepisy miejskie zostały wyryte w marmurowych tablicach: 14 z nich jest nadal przechowywane w muzeum Antycznego Teatru. Strach przed Kartagińczykami sprawił, że Rzymianie przybyli do Sycylii jako sprzymierzeńcy Mamertynów z Mesyny a następnie pozostali jako zdobywcy. Syrakuzy zostały zniszczone. Aby uniknąć tego samego losu, Tauromenion uznał zwierzchnictwo Rzymu a Cezar Octavian przekształcił miasto w prawdziwą kolonię. Wielu konsuli, zachwyconych pięknem i łagodnym klimatem z chęcią wypoczywało tu w przerwach od życia publicznego. Niektóre wpływowe rodziny wybudowały tu luksusowe wille nad morzem i na wzgórzach. Nazwa małego miasteczka Spisone pochodzi od rodziny Piso; ulica Via Jalia Bassia wywodzi się od matrony Julii Basilia a od willi Fabii pochodzi toponim Mufabi. W zamian za kapitulację, Taormina uzyskała pewne przywileje: mieszkańcy otrzymali rzymskie obywatelstwo i nie musieli płacić daniny, zachowali język grecki zamiast łaciny. Ich pozycja została osłabiona ale zachowali dumę. W roku 73 przed naszą erą przybył Gaius Verres. Mieszkańcy Taorminy zbuntowali się przeciwko jego nadużyciom i zawiązali przymierze z Marcusem Tulliusem Cicero, który czuł nienawiść do skorumpowanego namiestnika. Po upadku Konstantynopola Taormina została nową stolicą Wschodniej Sycylii i siedzibą Arcybiskupstwa; był to okres ekspansji i prosperity, po którym pozostały dwie bizantyjskie fortece. Potem przybyli Arabowie. 1 sierpnia 902 roku Emir Ibrahim Ibn Ahmed wkroczył do miasta przez Porta Cuseni, zmieniając nazwę na Porta dei Saraceni – Bramę Saracenów – pozostawiając smutną pamiątkę inwazji. Miasto zostało zniszczone i zrabowane a mieszkańcy, którzy przeżyli zostali sprzedani jako niewolnicy. Jednak życie zaczęło się od nowa.

Rządy Arabów były mniej okrutne niż ich walka. Pozostawili po sobie wieżę, która stanowi główną część kompleksu Palazzo Corvaja i nekropolię. Ich panowanie zakończyło się w roku 1087 wraz z przybyciem Normanów, jednej z najbardziej oświeconych dynastii tamtego czasu. Po nich nastali Szwabowie a wraz z nimi kolejny dobry okres w historii miasta, zwłaszcza za rządów Fryderyka II. W roku 1266 francuski Papież Klemens IV koronował Karola I Andegaweńskiego Królem Sycylii i rozpoczął tym konflikt pomiędzy Andegaweńczykami i Aragończykami. W ostatecznym rozrachunku zwyciężyli Aragończycy. W roku 1395, po dziewięćdziesięciu latach konfliktów, ponownie zapanował pokój. W XV wieku, na ruinach średniowiecznego kościoła, wzniesiona została katedra Duomo. Podstawę rzutu katedry stanowi krzyż łaciński z trzema nawami. W dwóch bocznych nawach znajduje się sześć niewielkich ołtarzy. Sześć kolumn z różowego marmuru Taormina, trzy po obu stronach, zwieńczonych kapitelami zdobnymi w liście i rybią łuskę, podtrzymuje nawę główną, nad którą rozpościera się sklepienie z drewnianych belek z  konsolami rzeźbionymi w motywy arabskie, przejęte przez styl gotycki. Wraz z Hiszpanami przybył barok. Jego styl widoczny jest w kościele San Pancrazio, San Giuseppe i cudownej fontannie (1635) na Piazza Duomo, dziedzińcu katedry, z kobietą centaurem w koronie, która w prawej uniesionej ręce dzierży berło a w lewej królewskie jabłko. Barokowy styl dostrzec moża tu i ówdzie, w balkonach, kolumnadach i fasadach. Sycylia została przejęta przez Burbonów na mocy Traktatu Wiedeńskiego. W roku 1808 król Ferdynand IV odwiedził Taorminę; na pamiątkę tego wydarzenia na Porta Messina widnieje rzeźba orła karmiącego dwa orlęta. Było to krótkie panowanie, które zakończyło w roku 1860 wkroczenie do Taorminy armii Czerwonych Koszul Giuseppe Garibaldiego. Generał Nino Bixio, gość barona Giovanniego Platania, tłumaczył mu, że rodzi się nowa Italia. Perła Morza Jońskiego nie była już centrum życia politycznego ale pozostała bliska sercu. Dobrze jest dać się porwać uczuciom, ponieważ każdy kąt ma tu swą historię wartą wysłuchania. Typowy przykład: Villa Comunale to ogród w stylu angielskim, należący kiedyś do Lady Florence Trevelyan, kuzynki Królowej Wiktorii.  Wygnana z dworu w roku 1884 poślubiła ówczesnego majora. Park stworzony ze specjalnie sprowadzonych rzadkich odmian roślin, został własnością Rady Miasta Taorminy w roku 1922. Pośród drzew nadal podziwiać możemy „Victorian follies” Lady Trevelyan, fantazyjne, lekko gotyckie, bajkowe struktrury. Ponadczasowe.


Teatr grecki

Spektakl w Antycznym Teatrze, w letni wieczór, być może pod sierpcem księżyca, dosłownie zapiera dech w piersi. Na tyłach sceny brak dekoracji, jest zbyteczna: niebo haftowane gwiazdami i światła zatoki w pełni wystarczą. Jeśli Etna „dymi”, widoczna z daleka rozprasza uwagę widzów. Arena wyrzeźbiona w skałach Mount Tauro, w epoce hellenistycznej, w III wieku przed naszą erą, stanowi drugą co do wielkości na Sycylii, po teatrze w Syrakuzach (ma średnicę 110 metrów). Modernizowana wielokrotnie, zachowała dziewięć oryginalnych rzędów, portyk oraz scenę. Musisz zamknąć oczy i ujrzeć ją w wyobraźni. Rzymianie zmodernizowali ją w II wieku naszej ery. Grecka scena została zastąpiona monumentalną fasadą dwóch rzędów kolumn, które symbolizowały rzymską siłę. W przestrzeni między kolumnami, dwa duże łuki stanowią ramę dla naturalnej scenerii: Etny i zatoki Naxos. W późnej epoce imperialistycznej zabrakło miejsca na muzykę, komedię i tragedię. Po kolejnej transformacji, powstała arena dla krwawych igrzysk gladiatorów. Po upadku Wschodniego Cesarstwa, rozpoczął się okres dekadencji i grabieży. Łupem padły cenne marmury a monumentalne kolumny z frontu sceny wykorzystano do budowania kościołów chrześcijańskich. Opuszczona, przez wieki niszczejąca w słońcu arena...

Imiona wybitnych osób wyryte na ławach zmywał deszcz... Jednak nadal fascynowała przybyszów z epoki Romantyzmu, poszukujących przeszłości i niezwykłości. „Nigdy widownia teatru nie doświadczyła takiego arcydzieła sztuki i natury” napisał Johann Wolfgang von Goethe w swojej „Podróży Włoskiej”. W roku 1861 niemiecki malarz Otto Friedrich von Geleng przywiózł do domu słynną akwarelę „Widok na Grecki Teatr Taorminy”. Jego przyjaciele zarzucali mu, że wymyślił całą scenerię. Nie mogli pojąć, że istnieje miejsce łączące nieskalaną biel śniegu, błękit morza i ruiny antycznego teatru, opruszone wiosennym kwieciem. Postanowili to sprawdzić. Wyruszyli w podróż. Zatrzymali się w eleganckiej rezydencji w Taorminie, która w przyszłości została Hotelem Timeo i zakochali się bez pamięci. Dali w ten sposób początek pielgrzymkom artystów i podróżników. Jednak w roku 1943 teatrowi ponownie groziła zagłada za sprawą ataku wojsk alianckich (Taormina była wówczas siedzibą dowództwa niemieckiego Wehrmachtu). Zniszczona przez dwa bombardowania z powietrza, nie upadła. Mocne rzymskie mury oparły się zawierusze wojennej. Szeroko zakrojone prace renowacyjne, przeprowadzone w roku 1955, doprowadziły teatr do obecnego stanu. Stanowi on wspaniałą scenę dla Festiwalu Filmowego, pokazu mody Tao Moda oraz festiwalu Taormina Arte. Teatr w Taorminie obwieszcza wielkość, opierającą się upływowi czasu, wykraczając daleko poza ludzkie życie.


Historyczne miejsca pełne czaru i elit

Księgę Gości współczesnego Hotelu San Domenico, w gmachu siedemnastowiecznego klasztoru ze wspaniałym krużgankiem,  otwiera z datą 1905 roku zdjęcie niemieckiego cesarza Williama II. 6 kwietnia roku 1906 zatrzymał się tu Król Wielkiej Brytanii – Edward VII a w roku 1913 Wielki Książę Rosyjski Paweł I Romanow wraz z Hrabiną von Hohenfelsen. Przybywali tu  Anatole France, hrabia Sabaudii Humbert III Błogosławiony oraz  Guglielmo Marconi. A następnie Richard Strauss; Król Hiszpanii Alfonso XIII; Luigi Pirandello; Vittorio Emanuele Orlando; Król Farouk; Thomas Mann oraz laureat Literackiej Nagrody Nobla - John Steinbeck. Wspaniałe hotele- San Domenico oraz Timeo (znajdujący się nieopodal Teatru Greckiego i otoczony ogromnym ogrodem) odwiedziło wielu znakomitych gości – głów państw, książąt, przedsiębiorców, gwiazd, elit europejskich i nie tylko. Taormina zawsze była azylem dla pisarzy, poetów i artystów, którzy wynajmowali tu domy. Za gościnę płacili oni swą twórczością i cieszyli się prostym życiem, urzeczeni otaczającym ich pięknem. We wczesnych latach 20-tych XX wieku przybył tu D.H. Lawrence, który miał reputację zakazanego autora (za sprawą skandalizującej powieści „Kochanek Lady Chatterley”). Zatrzymał się w domu z fasadą z czerwonej cegły w Via Fontana Vecchia, w tym samym, który trzydzieści lat później gościł Trumana Capote. Lekarze zalecili mu pobyt w łagodnym klimacie. Lawrence opisuje swój stan ducha w narracji „Słońce”. Główna bohaterka historii również przebywa w Taorminie, zgodnie z zaleceniem lekarza z Nowego Jorku – ciepło Sycylii ma jej pomóc w powrocie do zdrowia. Jej pierwsze wrażenia są bardzo negatywne, ale krok po kroku odkrywa ona inny sposób życia – pełen uroku, spokoju i nieskrępowanej swobody. Trzy miesiące później, kiedy mąż przyjeżdża aby zabrać ją do domu, spotyka się z jej odmową. Capote prześledził kroki Lawrence’a. Czytał jego książki i zażywał słońca w tych samych miejscach. Spędził tu dwa lata, pośród miejscowych. Szedł na zakupy w szortach, nawet w zimie, ze starą słomianą torbą, w stylu tych, z których woźnica karmi konie. Człowiek bohemy, który z doświadczeniem dobrej pani domu, która potrafi wybrać wyborny owoc i świeże ryby. Wieczorem pił i dyskutował w barze Mocambo. Greta Garbo przybyła tu pod przybranym nazwiskiem Harriet Brown po tym, jak postanowiła rozstać się z kinem. Z taką determinacją korzystała ona z dzwonka dla służby, że ostatecznie go zepsuła. Rozpoznał ją elektryk wezwany do naprawy dzwonka. Thomas Mann przyjechał tu w roku 1954, po sprzeczce z żoną, która wolała Maroko. „Będzie zbyt zimno” - twierdziła. „I tak lepiej niż w Zurychu” – odparł. Potrzebował ciepła, spokoju i skupienia. „Czuję się, jakbym był w samym centrum pocztówki” - napisał do Anny Jacobson z Nowego Jorku - „Takiej często uczęszczanej”. Francuski pisarz Roger Pyrefitte napisał w swoich „Propos Secrets”: „Wielokrotnie spotykaliśmy się przy stole w dużym salonie w San Domenico: ja, Prezydent Republiki Francuskiej Vincent Auriol oraz Thomas Mann, aby przyjemnie porozmawiać, złączeni przypadkiem i przyjaźnią; szkoda, że żadna fotografia nie utrwaliła tego niespodziewanego spotkania między nami trzema na ziemi Efebów i „niezwykłych namiętności”. Namiętności rodzących plotki, jak ta, która połączyła jednego z najbardziej pożądanych pisarzy Hollywood - Tennessee Williamsa (“Szklana menażeria”, „Tatuowana róża”, „Tramwaj zwany pożądaniem”) i melancholijnego malarza Henry’ego Faulknera, który przybył tu jako biedak a potem zyskał bogactwo i sławę. Trasa wycieczki Taormina Cult pozwala zwiedzającym odwiedzić i zgłębić historię 21 domów i hoteli. Turyści przemieszczają się trójkołowymi taksówkami o nazwie tuk-tuk. Nie ma jednak potrzeby patrzenia w przeszłość. W każdym dzienniku podróży są zawsze te same wpisy: Teatr Antyczny, rytuał jedzenia lodów na Piazza del Duomo, zakupy (nawet o północy w sklepach z ceramiką, wyrobami z lawy, antykami, biżuterią; lub wyprawa do cukierni a następnie prześledzenie wspomnień lub znanych scen z filmów. W obrazie „Johnny Stecchino”, Roberto Benigni (zdobywca Oscara za “Życie jest piękne”) nakręcił scenę w małym Salone delle Palme na Piazza Durante, nieopodal historycznego baru Niny – którego specjalnością jest meringato, wielokolorowy deser z lodami i ciasteczkiem. Wieczorem posłuchać można muzyki na żywo w barach Wunderbar i Mocambo; nuty pianina lekko suną promenadą i szybują do księżyca. Piękni ludzie pną się po schodach pałacu, który niegdyś należał do baronowej Giuseppiny del Bianco Calanna di Policastrello, sławnej ze swych muzycznych kolacji. Obecnie mieści się tu restauracja z najwyższym tarasem w mieście, gdzie czujesz się jakbyś stał na stopniu najbliżej nieba. To zrozumiałe dlaczego Roger Peyrefitte kazał wyryć na swym grobie na cmetarzu Père Lachaise jedno słowo: “Taorminese”.


Festiwal filmowy w Taorminie

Cary Grant w marynarce i krawacie, Tennessee Williams na plaży Mazzarò w kąpielówkach i dużych okularach słonecznych, blond Monica Vitti wysiadająca z łodzi. Reżyser Rainer Werner Fassbinder w idealnym smokingu – rzadka okazja. Pedro Almodovar witający swego kolegę Johna Watersa teatralnym całusem. Festiwal filmowy (zwany bardziej współcześnie  “Taormina Film Fest”) to intensywna feeria lamp błyskowych, plotek, uśmiechów, problemów świata i kinomanów; długa historia, która nadal biegnie naprzód. Po raz pierwszy zorganizowany w Mesynie, na stałe zagościł w Taorminie w roku 1971 i TAK, każdy tu był. Elizabeth Taylor i Marlena Dietrich, Sophia Loren i Marlon Brando, Charlton Heston i Gregory Peck, Melanie Griffith i Antonio Banderas.Woody’ego Allena, Stevena Spielberga i Alexandera Jodorowsky’ego nie usatysfakcjonowały same nagrody – pragnęli tu powrócić. Filmy takie, jak: „Thelma & Louise” oraz “Pulp Fiction” miały swe włoskie premiery na tym festiwalu, który jako pierwszy uhonorował reżyserów takich, jak: Mike Leigh, Ken Loach, Takeshi Kitano, Atom Egoyan i Amos Gitai. Już z wielomiesięcznym wyprzedzeniem zaczyna się polowanie na zaproszenia, wybierane są kreacje, wybuchają konflikty z projektantami mody i szykowane są smokingi. Ceremonia David di Donatello Awards (w Taorminie od 1957 do 1980 roku) była “prawdziwą nocą gwiazd”; tysiące widzów zgromadziło się w Antycznym Teatrze i zapaliło świece, wręczane na wejściu. Mała anegdotka: w roku 1962, kiedy gościem honorowym festiwalu była Marlene Dietrich, na kilka miesięcy i na granicy prawa w Villa Mon Repos otworzono kasyno. Zazwyczaj gwiazdy kroczyły po czerwonym dywanie, który wiódł z Hotelu Timeo, pośród zgromadzonego tłumu, setek rąk pragnących ich dotknąć. Tego roku jednak została zbudowana specjalna zjeżdżalnia, dzięki której Marlena w bardzo efektowny sposób znalazła się bezpośrednio na środku sceny. Uwielbienie sięgnęło zenitu wraz z przybyciem Liz Taylor i Richarda Burtona. Do dziś krążą opowieści o ich ekscentryzmie. Liczni paparazzi sprawiali, że Taormina była częścią „Dolce Vita”. W latach 60-tych i 70-tych Audrey Hepburn, Esther Williams i Isabelle Huppert wznosiły toasty na jej ulicach. Sam Spiegel, legendarny producent obrazu “Lawrence z Arabii”, i piękna Romy Schneider, wraz z grupą przyjaciół, nalegali aby zjeść talerz sycylijskiego spaghetti w środku nocy. Aktorzy, reżyserzy i dziennikarze wyprawiali niekończące się przyjęcia na tarasach Atlantis Bay, rozpostartych nad błękitem Baia delle Sirene, gdzie swe serce zostawiła Liza Minelli. Dziś, po kilku latach Hollywood tu powraca.. Do renesansu Festiwalu w Taorminie przyczynili się: Paz Vega, Rosanna Arquette (zdobywczyni Oscara), Richard Gere, Robert De Niro, Susan Sarandon, Ben Stiller, Russell Crowe oraz Henry Cavill, nowy Superman; dziewczyny nie mogły nie zauważyć, że jego oczy mają błękit morza.


Słodko-gorzki smak cytronu

Kandyzowany cytron to niezbędny składnik deseru cassata. Nie można go również pominąć w koszyczkach Frutta martorana -owoców wykonanych z marcepanu tak pięknych, że wydają się prawdziwe. Starsi mieszkańcy miasta nadal pamiętają tradycyjne śniadanie, składające się z cytronu, oliwy i chilli. Jednak w tej części Sycylii, zawsze spragnionej przepisów i tradycji, nie może zabraknąć historii.  Mariaż cytronu i cytryny zaszczepiony na gorzkiej pomarańczy to dzieło jednego z oficerów Garibaldiego, 150 lat temu. Pułkownik Giovanni Interdonato stworzył nową odmianę cytrusów, która nosi jego imię: cytrynowy cytron o bardzo cienkiej skórce. Łatwo znaleźć je razem w ogrodach. Interdonato jest mniejsze podczas, gdy cytron jest wspaniały i słoneczny, rzeźbiony niczym krajobraz. Nic się nie marnuje: z kandyzowanej lub karmelizowanej skórki wyrabia się słodycze (cannoli, ser ricotta i ciasta) a miąższ i sok idealnie nadają się do sporządzania sorbetów i  gelo – deseru w stylu budyniu, bez mleka. Smak owocu jest niepowtarzalny: najlepiej skosztować go od razu po zerwaniu, aby w pełni doświadczyć jego aromatycznej świeżości, słodyczy, przechodzącej w kwaskowate nuty, które pozostawiają w ustach wrażenie czystości.


Zapach dostępny jest wyłącznie w perfumeriach sieci Sephora.



Autor: Robert Krupiński
Data publikacji: 22-04-2016

KOMENTARZE

Nikt nie skomentował tej treści, bądź pierwszy.

DODAJ NOWY KOMENTARZ

Aby skomentowac treśc musisz byc zalogowany, zaloguj się lub załóż konto
 
 
Polityka prywatności
Uaktualniliśmy naszą politykę prywatności.
Twoja prywatność jest dla nas ważna, dlatego informujemy Cię o zmianach w naszej Polityce Prywatności. Aby informacje o sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych były bardziej przejrzyste i czytelne, podzieliliśmy Politykę Prywatności na różne rozdziały. W każdym rozdziale szczegółowo opisujemy, które Twoje dane osobowe mamy i jak je przetwarzamy. Dodaliśmy też więcej informacji na temat Twoich praw – na przykład tego, jak uzyskać dostęp do swoich danych i jak powiadomić nas, abyśmy zaprzestali ich przetwarzania.

Naszą Politykę Prywatności możesz znaleźć na Glow.pl w dolnej zakładce "Polityka Prywatności". Jeśli masz jakiekolwiek pytania dotyczące Twoich danych osobowych lub chcesz się dowiedzieć, jak uzyskać dostęp do swoich danych osobowych lub je usunąć, napisz na adres e-mail: robert.krupinski@glow.pl

Zapoznaj się z Polityką Prywatności
BRAK ZGODY COOKIES